Wersji na barszcz ukraiński jest pewnie kilkadziesiąt. Czy Ukraińcy w ogóle gotują ten barszcz? Ponoć tak, dla nich nasz czysty barszcz to tylko jakiś cień barszczu prawdziwego.
Mój jest mój - moja wersja, trochę z nim roboty, ale zawsze można ugotować na dwa dni i po prostu potem rozkoszować się jego smakiem.
Składniki:
- kawałek schabu z kością;
- skrzydło kurczaka;
- 2 średniej wielkości buraki;
- 2 małe cebule;
- ćwierć główki małej kapusty białej;
- 100 gramów fasoli białej (uprzednio namoczonej);
- 2 średnie pomidory bez skórki;
- włoszczyzna;
- pieprz w ziarnach;
- owoc jałowca (2 ziarna);
- 3 ziarna ziela angielskiego;
- 2 ząbki czosnku;
- 2 listki laurowe;
- 2 łyżki octu;
- sól.
Do garnka wkładamy umyte mięso, zalewamy zimną wodą (ok. 3 litrów, część odparuje), dodajemy ziele angielskie, liście laurowe, owoc jałowca i pieprz w ziarnach. Solimy delikatne. Gotujemy na średnim ogniu przez około 40 minut, aż wywar będzie aromatyczny. Mięso po tym czasie wyjmujemy. Dodajemy do wywaru pokrojone w słupki buraki i włoszczyznę pokrojoną w kostkę lub słupki. Gotujemy, aż warzywa będą miękkie. Następnie doprawiamy - zeszkloną na maśle cebulę (wiórka) dodajemy do gotującej się zupy, ścieramy czosnek i zakwaszamy delikatnie octem. Dodajemy fasolę, a tuż przed podaniem, na około 5 minut wrzucamy bardzo drobno pokrojoną kapustę, tak aby była chrupiąca.
Smacznego!